Autor Wiadomość
citon
PostWysłany: Pią 15:23, 09 Cze 2006    Temat postu:

no można coś z video google , dzisiaj widziałem kilka fajnych filmików Very Happy










seba
PostWysłany: Pią 13:11, 09 Cze 2006    Temat postu:

sie wie że sa dobre Very Happy. Dzisiaj wieczorkiem moze pobuszujemy na video.google.com to cos ciekawego sie wynajdzie Very Happy
citon
PostWysłany: Pią 12:11, 09 Cze 2006    Temat postu:

no kawały są dobre nie powiem Very Happy
kwiatu5
PostWysłany: Pią 12:08, 09 Cze 2006    Temat postu:

kawały dobre Wink
dla mnie najlepszy jest o rzetonach i dzadku pedale ;D
citon
PostWysłany: Pią 7:31, 09 Cze 2006    Temat postu: moherowy dziadek :D - filmik

luknijcie filmik Very Happy

Kod:
http://humor.mportalik.com/smieszny-plik225.html


ogólnie to polecam tą stronke , dużo ciekawych rzeczy
citon
PostWysłany: Pią 7:09, 09 Cze 2006    Temat postu:

no nie powiem kawały są ostre , szczególnie ten z kurwą i klientem ;D
tekst:masz jeszcze dyche bo ci czipsy zjadłem Very Happy o nie no naprawde skąd ty to wziołeś Very Happy
seba
PostWysłany: Czw 23:04, 08 Cze 2006    Temat postu:

z gatunku zajebiste:D

Jasiu mówi do Małgosi:
- Małgosiu, dzisiaj o 15.00 w sadzie pod jabłonią tak Cię zerżnę, że aż się zpierdzisz!!
Małgosia na to:
- Eeee, Jasiu, co Ty gadasz, przecież Ty nic w spodniach nie masz.
- Chcesz się przekonać to przyjdź do sadu pod jabłonkę o 15.00 - odpowiedział Jasiu.
Całą rozmowę podsłuchał ojciec Małgosi i udał sie przed 15.00 do sadu, wszedł na jabłoń i czeka. Nadeszła godzina 15.00 przychodzi Jasiu z Małgosią, Jasiu gacie w dół, Małgosia kieckę do góry i JAZDA!!
Jasiu ostro wali Małgosię, wali, nagle spogląda na gorę, a tam ojciec Małgosi, podciąga spodnie do góry i ucieka.
Małgosia krzyczy:
- Jasiu, przecież miałeś mnie tak zerżnąć, że aż się zpierdze !!!
Jasiu na to:
- Spójrz na górę to sie zesrasz !! Smile

----

Jeden gosciu byl kiedys tak zalamany, ze postanowil sie zabic. Poszedl nad
rzeke, gdzie bylo wielkie drzewo. Chcial sie powiesic na jednej z galezi,
ale zauwazyl, ze na tej galezi siedzi jakis facet. Pyta sie go:
- Cos ty za jeden?
- Swiety Mikolaj. A czemu chcesz sie zabic?
- No bo dom musialem sprzedac, bo dlugi mialem, zona ode mnie odeszla i nie
mam juz po co zyc.
- No to ja ci pomoge. Dam ci prezent. Dom jest juz twój.
- A co z zona?
- Czeka na ciebie w domu.
- Dziekuje, a jak ci sie moge odwdzieczyc?
- Hmm... obciagnij mi.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Facet obciaga Mikolajowi i w pewnym momencie Mikolaj glaszcze faceta po
glowie i sie pyta:
- Ile ty masz lat?
- 40
- I ty jeszcze w Swietego Mikolaja wierzysz?

----

Leci facet samolotem - pierwszą klasa ... nagle poczul ze klocek go cisnie .... Gna wiec do kibla ile sil w nogach , ale kibel meski zajety i na dodatek kolejka ze o ja pierdole !! Patrzy obok ... damski wolny , wlecial jak sprocy usiadl ... patrzy a obok sa 3 guziki : " FR" , "AR" i "ATR" ... Mysli ... i domyslil sie ze FR to Fresh Air ... Wcisnal , faktycznie zrobilo sie swiezo .... potem wymyslil ze AR to Aromatic Air ... wcisnal , a tu faktycznie zapach malinek elegancko... ALe nie mogl sie domyslic co to ATR wiec mysli " raz kozie smierc" i wcisnal...
Budzi sie w szpitalu podchodzi lekarz i pyta :
-byl pan w damskiej toalecie ?
-Tak .. ale co sie stalo?
- Wcisnal pan AR , FR ale po co wcisnal pan ATR ??!!
- Ale co to te ATR ?
- Automatic Tampon Remover

----

idzie sobie blondynka przez park w nocy i strasznie chce jej się palić. ciemno, ledwo co świeci co druga latarnia, nic nie widać, lecz dostrzega trzech facetów siedzących na ławce. zatrzymuje się i mówi:
- czy mogliby panowie poczęstować mnie papierosem?
Jeden z facetów odpowiada:
- oczywiście, ale musi się nam pani oddać.
blondynka na to:
- strasznie mi się chce palić więc zrobię wszystko.
zabrala się do roboty i po kilkunastu minutach obsłużyła wszystkich panów w każdy z możliwych sposób; więc
jeden z nich wyciągnął papierosa i ją poczestowal.
blondynka:
- czy moglabym poprosić jeszcze o ogień?
oczywiście - rzekł jeden z gości. zapalil zapalniczkę i przybliżył do twarzy aby
odpalić.
nagle mówi:
- agnieszka!!
- tata!!
- to ty palisz?!

----

Przychodzi kobieta do sklepu i się pyta:
-Po proszę ogórka
-W całości czy w plasterkach??
-A co, ja mam pizde na rzetony??!!!

----

Przychodzi kobieta do seksuologa i się skarży jaka to ona jest nieszczęśliwa.Mąż ciągle przed telewizorem i nic a nic ... od dawna .... . na to lekarz
-Niech Pani kupi taką fajną bielizne zrobi sie ma bóstwo i tak dalej ....
jak radził tak zrobiła . wieczorem stanęła przed mężem który oglądał jak zwykle powiedzmy mecz Wink i zaczęła się rozbierać .... stoi naga i krzyczy ....
- A teraz mnie wypi....l

----

Mały chłopczyk wraz z tatusiem znalazł w lesie jeżyka. Leżał biedak pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatę, aby zabrali zwierzaka do domu. Tata się zgodził i jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o zwierzaka. Poił go mleczkiem i karmił pędrakami. Jeżyk zjadał je ze smakiem i czasem ku zdziwieniu chłopca, pomrukiwał z zadowolenia. Na zimę jeżyk, jak przystało na wszystkie porządne jeżyki, zapadł w sen zimowy. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydełka, a na czole róg. W końcu wyleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopiec wraz z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co!

----

Międzynarodowa wycieczka przyjeżdża pod największy
wodospad na świecie:
- ...ooo God, it\'s wonderfuuuuul.....
- ....ooo main Gott, das ist wuuuuunderbar....
- ..gospodin, eto priekrasnoooojeee...
- ....o kurwa, ja pierdoooooleeee

----

W pewnej firmie nastał nowy dyrektor. Zwołał zebranie wszystkich
pracowników:
- Od teraz nastają nowe porządki:
Sobota i niedziela są wolne bo to weekend.
W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy się psychicznie do pracy.
W środę pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W piątek przygotowujemy się do weekendu.
- Czy są jakieś pytania?
- Długo będziemy tak zapierdalać?

----

New York. W barze do extra-dziwki podchodzi gość i mówi, ze chciałby Się zabawić.
- Zgoda, ale pamiętaj, ze jestem najlepszą dziwką w tym mieście i drogo się cenię.
- Mam 100$ - może być?
- Za 100$ mogę cię najwyżej zaspokoić ręką.
- Co??? Za 100$ ręką??? Chyba żartujesz!!!
- Wyjdź przed bar, coś ci pokażę. Wychodzą.
- Widzisz to ferrari? Jest moje. Mam je Tylko za robienie ręką. Jestem najlepsza.
W koncu gość zgadza się. Jest mu dobrze
jak nigdy dotąd. "Rzeczywiscie jest najlepsza" - myśli.
Następnego dnia przychodzi znów do baru, podchodzi do dziwki i mówi:
- Dziś mam 500$, zabawimy się?
- Za 500$ mogę ci najwyzej zrobić loda.
- Co??? Loda za 500$???
- Wyjdź przed bar, cos ci pokażę.
Wychodzą.
- Widzisz ten wieżowiec? Jestem jego wlascicielką. Tylko za robienie loda. Jestem najlepsza.
Gość zgadza się i ma taki orgazm, jak nigdy w życiu. Następnego dnia wraca do baru:
- Dziś mam 1000$ i chciałbym się pobawić twoją cipką.
- Wyjdźmy przed bar.
Wychodzą. Dziwka pokazuje gościowi widoczną w oddali panoramę Manhattanu.
Gość łapie się za glowę i krzyczy:
- No nie!!! Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że...
Na to dziwka:
- No co ty. Gdybym miała cipkę, to wszystko byłoby moje..

----

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Otóż na
wewnętrznej stronie ud pojawiły mi się ostatnio tajemnicz zielone koła.
Lekarz kazał jej się rozebrać, obejrzał dokładnie opisane miejsce, po czym zapytał:
- Ma pani kochanka Cygana?
- Tak, skąd pan wie? - zapytała Zawstydzona nieco kobieta.
- Proszę mu powiedzieć, że te kolczyki nie są złote.

----

Przychodzi zakonnica do ginekologa.

- Panie doktorze, z sekretnego miejsca lecą mi znaczki.

- No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.

Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:

- Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.

----

Przychodzi strapiony Jasiu ze szkoły do domu i pyta się taty:
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy TEORETYCZNIE i PRAKTYCZNIE?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za 2000 dolarów.
Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz... nowe meble by się przydały, pralka... wogóle jakiś remoncik... a tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idż teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za 2000$.
Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami... Pewnie, że bym dała!
Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za 2000$.
Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm... emerytura słaba... na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami... Ten jeden jedyny raz - dałbym.
Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy 6000 dolarów... a praktycznie to mamy dwie kurwy i pedała w rodzinie!

----

Mama dala Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaśkowi:
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do chaty.
Matka na to:
- Jasiu k...wa co żeś zrobił ty baranie, natychmiast idź sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem.
Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do
szafy. Jasiek w szafie do faceta:
(J) - Kup pan misia
(F) - Spadaj chłopcze
(J) - Bo będę krzyczał
(F) - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij
(J) - Oddaj misia
(F) - Nie oddam
(J) - Oddaj bo będę krzyczał
Sytuacja powtarza się parenaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrobiłeś, natychmiast do księdza idź się wyspowiadać.
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia,
- Spier..... już nie mam kasy.

----

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy
drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie
łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne!
- i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta,
że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i
pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej
ławce przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kurwa, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak
przypierdole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale
dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś
cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymysliłeś,
ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Ida do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego
w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace
napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

----

Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa się drugi
- słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, rządają 100 000 000
złotych, bo inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę...
- Tak? A po ile dają inni kierowcy?
- No tak po 2 - 3 litry...

----

12-letni synek, pyta ojca (w mieście otwarto właśnie agencje towarzyską):
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem...

ciąg dalszy nastąpi Very Happy
seba
PostWysłany: Czw 22:48, 08 Cze 2006    Temat postu: no to teraz was pognie :D

Często przed maturką siedziałem na necie i nawet nie wiecie jakie rzeczy tam można znaleźć Very Happy. Postaram sie przytoczyć kilkanaście kawałów, po ktorych puszcza wam zwieracze nie ma na nie mocnych Very Happy. No najlepsze kawały jakie w życiu slyszałem. A wiec lecimy:

Seria tak zwanych hard korów Very Happy:

-----

Spotykaja sie dwa pedaly:

- wiesz, hemoroidy stefana sa jak ogorki
- takie duze?
- nie, takie kwasne.

----

Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła,
gdyż chciało jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłość
fizyczną. W pozycji 'na pieska'.
Nagle w drzwiach stanął Jasio. 'Kurde, muszę wybrnąć z
tej niezręcznej sytuacji' - pomyślał tatko.
* A ty, niedobra! Ty... ! - ryknął tatko i zaczął walić mamcię w dupę.
Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz... !
A Jasio krzyczy:
* Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

----

Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!

----

Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, wiec mama się
go pyta:
- Synku co się stało?
- Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
- Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...
- No, ale to był rowerek pożyczony.
- I jak to się stało?
- Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Ale przecież dzisiaj rano widziałam, ze wylali pod naszym blokiem
asfalt, tam nie ma żwiru!
- No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem.
- Kochanie przecież krzaki wycieli wczoraj wieczorem...
Na to Jasiu zrobił wkurzona minę i krzyczy:
- Kot jest mój i będę go pierdolił kiedy mi się podoba!

----

siedzi stara kurew na zapoconym tapczanie i ździera sobie strupy z narzędzia pracy w tem slyszy pukanie do drzwi:
-kto tam ? - pyta kurew
_ klient. - odpowiada klient
-wlazł! - mówi kurew zgarniając ręką strupy pod poduche, klient lwazł i od razu do rzeczy, a ze miał kase to ruchal az sie zameczyl i zasnal w kurwy ramionach...ta nie oponowala i przykimala z nim..
rano gdy słonko radośnie pobudzilo kochankow klient wstaje i sie ubiera, kurew wygodnie rozlozyla swe watpliwe wdzieki na łożu i patrzy...klient sie ubral i rzuca kurqwie na łóżko dwie bańki ma wychodzic, zawahal sie zatrzymal z reka na klamce , odwrocil i rzuca jeszcze banknota mowiac
- a masz jeszcze dyche bo ci w nocy czipsy spod poduszki zjadlem...

----

Tata kąpie się z córeczką w wannie. Nagle dziewczynka patrzy na przyrodzenie taty i mówi:
- Tato, kiedy ja będę miała coś takiego jak Ty między nogami?
Tata rozejrzał się, zbliżył do córeczki i szepce:
- Jak będziesz cicho to za chwilkę.

----

Mówi mały Jasiu:
- Mamo wujek Tadzik chyba jest pedałem.
- Dlaczego tak sądzisz???
- Bo jak mu brałem do buzi to mu gówno spod skóry wystawało.

----

babcioa do jasia,jaisu,chodz sie pokochamy
-nie babciu,jestem za mlody i nigdy tego nei robilem
-to ja cie naucze,chodz...
- no dobrze..
....kochaja sie,jasiu doszedl i babcia sie pyta:
- no jaisu i jak bylo?
-wspaniale,ale babciu,dlaczego napoczatku bylo tak ciasno ciezko,a potem tak luzno
-wies zjasiu bo najpierw poslzo po krostach pozniej po ropie:)))

----

15 pedałów zapina się w rzędzie, który ma najlepiej??
2 bo go ładuja, on ładuje to jeszcze bawi się kutasem pierwszego!!

----

Podchodzi niepelnosprawna coreczka(bez raczek) do mamy i sie pyta:
-mamo, moge dostac ciasteczko??
-a umylas raczki coruniu??
-mamo, ale ja nie mam raczek!!
-nie ma raczek, nie ma ciasteczka:)

----

Pewnego poranka Jasiu zaaferowany mówi do mamy:
"mamo mamo na gorze mamy małże"
"jak to małże , na pietrze są tylko rybki" mówi mama.
W końcu Jasio zaprowadził mame do pokoju gdzie spała babcia, podniósł kołdre i pokazał palcem na krocze babci. Zakłopotana mama powiedziała, że to jest pipka. Nato Jasio "pipka? a smakowała jak małża"

----

co to jest okrągłe,różowe i rozpuszcza się w ustach?
-łechtaczka trędowatej..

----

Małgosia pierwszy raz dosta okresu, nie wie co się dzieje więc biegnie przerażona do Jasia. Ten dogłębnie zbadał sprawę i mówi: Małgocha, ja to się nie znam, ale mi to wygląda na to, że ci jaja urwało... Wink))

----

Przychodzi pijany mąż do domu o 3 rano i od progu woła:
- Żsszono, podaj miszzske bendem rzyygał!
- Ależ Karol co ty...?
- Ższono - natycchmiast missske bo bendem rzygał!
No to żona leci szuka miski w kuchni, w łazience, w końcu znajduje za szafą i pędzi do drzwi... A tam mąż siedzi na schodach i na widok żony powiada:
- Zmiana planów, zesrałem się...

----

Jak rozmnażają się Rumuni?
- Facet spuszcza się na ścianę, a muchy załatwiają resztę.

----

dyma koles panienke i nagle z pięści w twarz i mówi:
- kurwo czemu masz takie małe cycki.
Dyma ja dajelj, po kilku minutach uderza pieścią w twarz i mówi:
- kurwo czema sz takie małe cycki.
Sytuacja sie powtarza kilka krotnie aż nagle odzywa sie dziwczyna:
- Tato ja mam dopiero 11 lat

----

przychodzi pedał do burdelu i zamawia kobietę w ciąży..burdelmama ździwiona wskazuje mu pokój gdzie znajdzie takową..
facet wchodzi,bierze sie do dzieła,wkłada reke i kręci dzieckiem...
kobieta pyta się:
-co pan robi???????!!!!!!
A on na to:
-dupe sobie nastawiam...

----

Dwóch braci leży w łóżku po udantm stosunku:
-Wiesz Siostra ma okres.
-Skąd wiesz?
-Ojciec miał słodkiego fiuta

----

Kolo czeka na potomka w szpitalu. Nerwowo biega tam i z powrotem po korytarzu, paląc papierosa od papierosa...
W tem, z porodówki wychodzi lekarz, z jego dzieckiem...
Łapie je za nóżki...i łup główką o ścianę... potem odrzuca je pod sufit, tak że dziecko odbija się od sufitu i z plaśnięciem spada na podłogę... lekarz dobiega i mocnym kopnięciem posyła noworodka na koniec korytarza...
Zszokowany ojciec:
- No ale co Pan...
Na to lekarz:
-To był żart, zmarło przy porodzie...

----

Wchodzi student do baru, w brzuchu mu burczy i chciałby zjeść chociaż zupe... ale nie ma pieniędzy! Patrzy a przy stoliku siedzi facet nad tależem zupy i czyta gazete! Poczekał troche, tamten zaczytany nawet nie drgnie więc postanowił zjeść jego porcje! Tamten nie reaguje więc je je... doszedł już prawie do dna... patrzy a tam grzebien!! Zemdliło go i zwymiotował co zjadł do tależa! Na to koleś zza gazety wychyla się i mówi:
- O widze, że pan też doszedł do grzebienia.

----

Dwóch zawianych gości chciało napić się drinka, ale mieli ze sobą tylko kilka złotych. W końcu jeden z nich proponuje:
- Złóżmy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? Ja chcę drinka!
- Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i przymocuję ją sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i zaczniesz ssać parówkę, tak jakbyś robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli płacić. I tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę i barman ich wyrzucił. Odstawili ten numer w 19 barach.
- Wiesz co? - mówi w końcu drugi facet. - Zamieńmy się rolami, bo mnie już kolana bolą...
- Myślisz, że jesteś w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem parówkę w trzecim barze...

----

Roman, to boli! Nie ta dziura!!!
- Ile razy mam ci powtarzać, że masz tylko jedną dziurę Pawełku?

----

stoja dwie prostytutki w windzie.jedna mowi:
- ty cos mi tu zalatuje sperma!
- o przepraszam odbilo mi sie - mowi druga

----

przychodzi pedał na basen i się pyta ratownika:
-jaka woda?
-chujowa-odpowiada
-ee, to skocze na pupe...

----

Powered by phpBB © 2001-2004 phpBB Group
phpBB Style by Vjacheslav Trushkin